Będzie o projektowaniu, aranżacji, wyposażaniu, pasjach, o sztuce wysokiej i przyjemności, jaka rodzi się w wyniku naszego kontaktu z ludźmi, ze sztuką użytkową, architekturą, innymi kulturami. Twój pierwszy dobry blog o wnętrzu! Zapraszam!
Pasowałby tu każdy tytuł: Byle jak byle tanio, Krwiożerczy rynek, Wampiry designu, Upadek. Wszystkie z wyjątkiem tych mówiących o poszanowaniu. Nastąpił koniec świata kreacji, a funkcja dystrybutora przestała mieć sens. Zatracono sens inwestycji w sztukę użytkową, bo po co komu galeria i uwielbienie do pięknych przedmiotów. Teraz ten, niegdyś szlachetny i prawie niedostępny designerski przedmiot, stał się zwykłym tworem i leży byle gdzie. Jest w każdym kiosku dostępny za grosz.
To nie kryzys kształtuje rynek tylko rynek wykształcił kryzys. Sam na własne życzenie. Jesteśmy ofiarami swoich poczynań – dystrybutorzy, przynajmniej Ci, którzy przyłożyli się do tego upadku i Ci, którzy szczególnie sowicie. Triumfuje za to końcowy użytkownik naszych unikatowych przedmiotów. Nasz Kupujący teraz szaleje i rządzi. Swawolny w swojej radości, jak polny konik skacze z kwiatka na kwiatek, od jednej galerii do drugiej. Jak tu mu za mało skacze dalej, może hurtownia da więcej. A jak nie da – to może w Internecie. Wciąż nieusatysfakcjonowany osiągniętym rabatem biegnie na łeb na szyję do fabryki wyciągnąć jeszcze choćby 2% więcej …
I pewnie w tym całym wysiłku kupowania designu za bezcen zapomniał już nawet, dlaczego tak biega i co kupuje, ważne, że ostatecznie kupi TO COŚ nadzwyczaj tanio. …
Jaki jest sens – nich ktoś mi powie – poszukiwania i posiadania rzeczy wyjątkowych, gdy traci się tę unikatowość już na etapie dokonywania zakupu. Prestiż, kultura sprzedaży, polityka cenowa, filozofia marki, luksus, indywidualne podejście to wytarte już i nikomu niepotrzebne określenia na coś co zanikło. Przestało być ważne cokolwiek, gdy podstawą handlu stały się wyłącznie negocjacje ze Skąpcem (http://www.skapiec.pl/). Jaki kolejny twór wykreuje nam jeszcze biznes, jaką mutację fikcji sprzedaży. Nastała era wyzysku i braku wyczucia. Zrobiło się nawet niesmacznie.
Oto mój manifest Koleżanki i Koledzy po fachu:
OPAMIĘTANIA! – ci co sowicie. Ci co trochę, Wam to – POD ROZWAGĘ!
Kupującym zaś życzę: P r z e m i a n y … w sposobie postrzegania świata.. i więcej Spontaniczności…
Źródło photo użyte powyżej i poniżej w tym artykule: ercrugby.com, google.com
Dodaj komentarz