13 03

folwark zwierzęcy

Niektórzy dostają je w bożonarodzeniowym prezencie od męża, jak założycielka i właścicielka nowojorskiej galerii Mixed Greens; inni wpadają na taki pomysł sami; jeszcze inni podziwiają je na imprezach targowych lub w popularnych magazynach wnętrzarskich. Czego pełne są zatem wnętrzarskie periodyki i co sprawia, że włos jeży, a może owczy nam się na głowie?

Nastała moda na zwierzęta z zagrody. Wszędzie aż roi się od świńskich pikowanych puf i ozdobnych owieczek. W jednym z wnętrz, w ostatnim polskim numerze Elle Decoration, widzimy zielony dywan, a na nim dwie wełniane owce z dębowymi nóżkami stojące przy sofie. „Poczucie humoru jest tu w cenie” pisze  trafnie Iwona Jąkalska, autorka artykułu.

Przechodzę pomiędzy stoiskami kilku fabryk na tegorocznych targach w Sztokholmie. Po prawej stronie zauważam ławkę – owcę, po lewej inna fabryka eksponuje na stoisku filcowe barany, kozy i cielaki.

Jest też w sprzedaży dywan krowa i salonowy koń z abażurem na głowie. Gdyby ktoś miał fantazję wymienić go na królika, to go też dostanie, z tym samym kloszem, z tej samej holenderskiej fabryki.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Do naszego folwarku, dodajemy ekskluzywny szezlong Corbusiera w obiciu z krowiej skóry, zielony bujak a la kurka z podwórka i stolik gąskę ze szklanym blatem na głowie, którą także możemy zamiennie stosować ze świnią z blatem na grzbiecie.

I to nie koniec ludowości na co dzień. Sielskie tytuły artykułów w prasie wnętrzarskiej: Kudłaty design, Hołubce na wiosnę, Ucieczka na wieś, zasypują nas co miesiąc, kreując w naszych umysłach potrzebę otaczania się folkiem i przydomową zwierzyną, w przenośni, w inspiracjach i dosłownie.

Twórcze szaleństwo i artystyczna nonszalancja projektantów, przeplatająca się tu niejednokrotnie z kiczem, tworzy niestety z naszych wnętrz, pod przykrywką obowiązujących trendów, eklektyczne twory. W tym pseudo powrocie do natury upatruję bardziej potrzebę szokowania innych niż tworzenie dla samego siebie idealnego miejsca do zamieszkania.

Lecz skoro tak wiele znanych i renomowanych fabryk podchwyciło tę passę na  ludową nutę, i skoro wybiera do jej produkcji najlepsze z możliwych, ekologiczne materiały, to być może nie ma w tym nic złego, ważne byśmy przy tym tylko potrafili zachować umiar.

 

 

 

 

 

 

Zdjęcia copyright by Moooi, Craft Collection, Vox, Green Furniture Sweden, Jaime Hayon, Fehling Peiz, Corbusier, Haans Peter Krafft, Ibride, Ronel Jordaan, Zanotta