30 07

Arianna… e luce fu!

Zava_Cover_BAJA_1

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dziś, gdy mogę kupić w sklepach prawie każdą lampę łatwo dochodzę do wniosku, że jest to problem. Jak to zrobić? Co wybrać? Jak znaleźć przy tym obiekt pożądania powstały z twórczego dotyku.

W jeden z upalnych wieczorów tego lata spoglądam przypadkiem na stronę znaną sobie od lat i doznaję oświecenia. Arianna. Nie tylko prosta lampa, lecz metalowa rolka, na którą nawiniesz, i z której rozwiniesz kabel elektryczny, dostępny w kolorach od fioletu do ognistej pomarańczy. Zapalasz … i światło ogarnia cały Twój domu! Projekt ten zaskakuje, bo łączy w sobie twórczy pomysł z pragnieniem uczynienia obiekt funkcjonalnym i doskonałym na każdą potrzebę.

zava-Paolo-Ulian-Caterina-di-Michele-ZAVA_ARIANNA36957zava-arianna-applique-a_-1zava-Paolo-Ulian-Caterina-di-Michele-ZAVA_ARIANNA53554

Wymyślona przez Paul Ulian i Caterina Di Michele dla Zava Design Arianna, jest wyrazem wyjątkowego połączenia włoskiego designu z najbardziej zaawansowaną technologią. Od lat gotowi do propagowania wizji oświetlenia dotykającej aspektów ekologii i nierozerwalnie łączonej z tradycją, Paul i Caterina tworzą prawdziwe laboratorium kreatywności. Świadomość ekologiczna podsuwa im sama pomysły wykorzystania materiałów i surowców wtórnych, recyclingu do produkcji niesamowitych lamp. Dbałość o ograniczenie emisji toksyn do atmosfery wykreowała lampę idealną w szczególe, prostą konstrukcję z drutu pochodzącego z recyclingu. Lampa jest pełną równowagą między twardością żelaza, lekkością splotu i miękkością światła.

zava-arianna-table-lamp-a_0zava-Paolo-Ulian-Caterina-di-Michele-ZAVA_ARIANNA9552zava-tech-prod-arianna-te

 

 

 

Arianna jest więc, jak zresztą wszystkie lampy Zava Luce, odpowiedzią na moje wątpliwości. Jest ona też potwierdzeniem myślenia i postrzegania świata, że wyobrażenie jasnej przyszłości możliwe jest tylko dzięki naszemu obecnemu zadowoleniu. Dlatego polecam lampy Zava – ku zadowoleniu każdego z Was.

Arianna…e luce fu!

Photos copyright by Zava Luce, Włochy.

 

21 02

terakotowa armia Benjamina Huberta

Nowość! Terakotowe pojemniki   P O T S   z wyjątkową funkcjonalnością znanego angielskiego projektanta: Benjamina Huberta.

Kliknij na link, żeby zobaczyć całą kolekcję.

http://www.benjaminhubert.co.uk/works/object/pots/

Zapraszam na zakupy abyś i Ty mógł wygodnie i ładnie przetrzymywać zdrową żywość.

Magdalena Grądcka

 

http://hafart.pl/

Photo Copyright by Benjamin Hubert

20 11

wenecka gondola

Swoim kształtem przypomina smukłą wenecką gondolę leniwie pływającą po wodach laguny. Gondol szwedzkiej marki Klong jest przepięknie wykonanym naczyniem do cięcia i serwowania. Może być także użyta jako oryginalna łopatka do nakładania ciasta. Gondol jest wynikiem połączenia typowego szwedzkiego serwera do ciasta oraz tajskiego noża do krojenia warzyw. Ten, niegdyś jedyny środek transportu w Wenecji, jest po dziś dzień nieodłącznym elementem pejzażu Canal Grande. Od zawsze wyróżniała go oryginalna forma i budowa. I choć łódka robi wrażenie delikatnej, wywrotnej łupinki jest w rzeczywistości – jak Gondol z Klong – niesłychanie stabilna i mocna, a jednocześnie wytworna w linii. Ma przy tym ściśle określony kształt i rozmiar: wysmukła i płaska niczym płaskie dno gondoli doskonale odpowiadają nawigacji na wąskich i niezbyt głębokich kanałach.

Do romantycznej przeprawy potrzeba nam tylko wioseł. Wiosłowanie wymaga od gondoliera specjalnej sprawności. Ma on bowiem do dyspozycji tylko jedno wiosło bez steru, osadzone z prawej strony, którego używa stojąc cały czas na rufie. Projektantka Barbro Berlin proponuje Gondolette – zestaw sześciu widelczyków do ciasta. Widelczyki Gondolette kształtem nawiązują do wioseł, których weneccy gondolierzy używali podczas przepływu łodzią. Ich wykonanie i użyty materiał (stal szlachetna i szczotkowany mosiądz) są spójne z Gondol i tworzą komplet naczyń, który z pewnością zachwyci niejednego.

Projektantka w zakresie kształtów i kolorów czerpie inspiracje z natury. Ale jej przedmioty mają także emocjonalny aspekt. Różne ich elementy są mieszane i często wykazują powiązanie z azjatyckimi akcentami. To połączenie zmysłów i zachłyśnięcie organicznością najsilniej wyraża Gondol. Jest więc Gondol połączeniem emocji i funkcji. Po wyjęciu jej z pudełka czujesz się jakbyś wykonywał japoński rytuał. Gondol ma w sobie zatem coś magicznego i ponadczasowego a Gondolette są jej dopełnieniem.

Niech używanie i serwowanie wytwornych plater Barbro Berlin będzie niczym przejazd gondolą po Canal Grandę lub mniejszych kanałach romantycznej starej Wnecji i dostarczy Wam wielu emocji.

Gondol i Gondolette to idealna para platerów na prezent. Zapakowane w eleganckie pudełka wyściełane atłasem będą przy tym wielopokoleniową pamiątką rodzinną. Design: Barbro Berlin. Źródło photo: Klong, Szwecja.

22 09

wall hunters

Zanim Twoją ścianę zaatakuje nieciekawy motyw z niskobudżetowej oferty, zajrzyj do Net’u. Gdybyś jakimś zrządzeniem losu natrafił na stronę Hafart.pl to znaczy, że trafiłeś w sedno.

Sklepów oferujących dekoracyjne tapety znajdzie się kilka. A jakże! To całkiem niezła oferta i kilka konkretnych propozycji. To czym jednak zaskoczy Ciebie Hafart.pl nie będzie miało nic wspólnego z błyskotkami, welurem czy trendami panującymi na rynku. Wybrałam dla Ciebie – kochany potencjalny Kliencie=Czytelniku – motywy z życia wzięte.

Kolekcja tapet Deborah Bowness – angielskiej projektantki – łączy w wersji graficznej obraz 2D z rzeczywistym, użytkowym przedmiotem z Twojego otoczenia.

Południowe wybrzeże Anglii, pracownia z widokiem na morze, … to tam rodzi się sztuka wysoka. Była Fundacja Sztuki, było projektowanie tkanin. Od fotografii i fotografowania wszystko się zmieniło. Fotografia, ta tradycyjna, czarno-biała, i zwyczajny aparat fotograficzny, bez bajerów i ulepszaczy, wykreowały w jej sposobie odbierania świata potrzebę przeniesienia wszystkiego na papier. Stały się inspiracją i przy okazji pomysłem na biznes. „Widzę tapetę jako efekt swojej wyobraźni, podsumowanie założonej koncepcji, jestem jakby złapana przez nią, przez chwilę uwiecznioną na fotografii” – mówi Deborah.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tapety Deborah Bowness łączą fotografię cyfrową i sitodruk. Projektantka – jak sama twierdzi – podziwia tapety istniejące na rynku ale nie naśladuje ich. Są one dla niej wyzwaniem. I choć to w dzisiejszych czasach trudne, stara się być inna, oryginalna, bo takie są jej założenia pracy i projektowania. Satysfakcja z bycia sobą, bycia kreatywnym i słuchania siebie codziennie to nieprzerwany balans między życiem, twórczością i pracą. To kluczowe dla projektantki.

Inspiracja do tapet Bowness pochodzi z przedmiotów codziennego użytku. Jak Deborah, zbieramy rzeczy czasem nie wiadomo dlaczego, czy do czego. Gromadzimy przeróżne przedmioty, stare i nowe. Chomikujemy stare zegary i niemodne już ubrania. Czasem ogarnia nas szał zakupów na targach staroci, czy w miejskich antykwariatach. Ulegamy modom, poddajemy się sezonowym wyprzedażom. Wreszcie, rejestrujemy, na zdjęciach, klatka po klatce, różne sceny z naszego życia, wspomnienia, obrazy, myśli. Tapeta powstaje zatem trochę tak jak układanka z puzzli, poprzez dokładanie kolejnych elementów i budowanie obrazu. Wystarczy dodać trochę farby w stonowanej, lekko sepii kolorystyce i otrzymujemy istne dzieło sztuki.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Deborah lubi zarówno rzemiosło, jak i nowe technologie. Jak twierdzi karmią się one sobą, a nie unikają siebie. Dlatego w jej pracach powstaje dobry wzór, który wygląda dobrze i spełnia swoje zadanie. Zarejestrowane z życia i otoczenia przedmioty ułożone są zgodnie z porządkiem typowym dla surrealistycznych artystów, czyli zawieszone w przestrzeni, czasem zdeformowane. Na tapetach pojawiają się bryły geometryczne, buty, torebki, ramy do obrazów, kafelki, cegły, znaczki, kwiaty, abstrakcyjne i op’artowe wzory. Tapety Deborah są jak kolaż rysunków i zdjęć, zderzenie różnych form graficznych w jednym obrazie 2D. Są wreszcie sposobem, formą komunikacji niewerbalnej projektantki z odbiorcą – silną komunikacją przez obraz.

Tapeta to zatem dobry pomysł na utrwalenie naszego życia, by nie zapomnieć o miłych chwilach i nagromadzonych skarbach. To proste i ciekawe rozwiązanie aranżacyjne, sposób na ożywienie lub zagospodarowanie pustej przestrzeni, ale także uzupełnienie naszej przestrzeni o przedmioty z marzeń.

Wymiary tapet: 330 x 53 cm lub pakowane w rolkach po 10 m.

Wallpaper by Deborah Bowness is handmade in England.

Oferta Deborah Bowness dostępna w HAFART.PL

 

Photos copyright by Deborah Bowness, Anglia

 

 

 

 

20 07

Songbird 1950

 

Oryginalny śpiewający ptaszek z Kopenhagi z 1950 roku przeobraża się z projektu w rzeczywisty przedmiot. Nabiera trójwymiarowości i zaskakuje pięknem. Songbird jest jednym z przedstawicieli skandynawskiej sztuki użytkowej i dekoracyjnej lat 50-tych. Zgrabna forma, precyzyjnie dobrany detal i wesoły czysty kolor. Kolekcja Songbird to sześć różnokolorowych ptaszków (dł. 20,4 cm, h=15 cm): Peter, Ruth, Pop, Otto, Kay i Sunshine. Zaskakujące jednak jest to, że w swój pierwszy lot, w ręce fanów skandynawskiego designu, ptasia rodzina wyruszyła dopiero wiosną tego roku! Tak, wyprodukowano go pierwszy raz dopiero w 2012 roku. Tych sześć kolorowych osobowości projektu Duńczyka Kay Bojesen szybko zyskało uznanie miłośników wzornictwa z całego świata.

Kay Bojesen miał wiele talentów i wspaniałą wyobraźnię. Pracował pilnie tworząc linie projektowe, które, według jego własnych słów, zawsze powinny wywoływać uśmiech. Ten wielki talent stworzył magiczny świat drewnianych zwierząt i figurki, które stały się rozpoznawalną i uznaną już na całym świecie klasyką wzornictwa. Fabrykę Rosendahl, z której pochodzą drewniane lakierowane ptaszki kontynuuje rodzina Kay, z tym samym wyczuciem propagując prostotę przedmiotów codziennego użytku i wysmakowany design zarazem.

Songbird Collection kupisz w HAFART. Sugerowana cena detaliczna ok. 300 zł.

zobacz także:
http://www.kaybojesen-denmark.com/The_family.aspx

 

 

 

 

 

Photos Copyright by Rosendahl, Dania

Strona 1 z 2112345...101520...Ostatnia »