16 01

your space for relax

Nic dodać, nic ująć. Już wszystko za nas powiedziano…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Na zachętę dla tych co wciąż się jeszcze wahają i negocjują sami ze sobą ważność zakupu. I tym co mają, by dbali o sztukę dawania wytchnienia i używali, bo tylko taki dywan staje się prawdziwym.

O model i wiele innych pytaj tylko w HAFART.

Źródło photo: A-Carpet, Szwecja

02 01

design za grosz

Źródło photo: Harriet Magpie

Pasowałby tu każdy tytuł: Byle jak byle tanio, Krwiożerczy rynek, Wampiry designu, Upadek. Wszystkie z wyjątkiem tych mówiących o poszanowaniu. Nastąpił koniec świata kreacji, a funkcja dystrybutora przestała mieć sens. Zatracono sens inwestycji w sztukę użytkową, bo po co komu galeria i uwielbienie do pięknych przedmiotów. Teraz ten, niegdyś szlachetny i prawie niedostępny designerski przedmiot, stał się zwykłym tworem i leży byle gdzie. Jest w każdym kiosku dostępny za grosz.

To nie kryzys kształtuje rynek tylko rynek wykształcił kryzys. Sam na własne życzenie. Jesteśmy ofiarami swoich poczynań – dystrybutorzy, przynajmniej Ci, którzy przyłożyli się do tego upadku i Ci, którzy szczególnie sowicie. Triumfuje za to końcowy użytkownik naszych unikatowych przedmiotów. Szacowny Kupujący teraz szaleje i rządzi. Swawolny w swojej radości, jak polny konik skacze z kwiatka na kwiatek, od jednej galerii do drugiej. Jak tu mu za mało skacze dalej, może hurtownia da więcej. A jak nie da – to może w Internecie. Wciąż nieusatysfakcjonowany osiągniętym rabatem biegnie na łeb na szyję do fabryki wyciągnąć jeszcze choćby 2% więcej …

I pewnie w tym całym wysiłku kupowania designu za bezcen zapomniał już nawet, dlaczego tak biega i co kupuje, ważne, że ostatecznie kupi TO COŚ nadzwyczaj tanio. …

Jaki jest sens – nich ktoś mi powie – poszukiwania i posiadania rzeczy wyjątkowych, gdy traci się tę unikatowość już na etapie dokonywania zakupu. Prestiż, kultura sprzedaży, polityka cenowa, filozofia marki, luksus, indywidualne podejście to wytarte już i nikomu niepotrzebne określenia na coś co zanikło. Przestało być ważne cokolwiek, gdy podstawą handlu stały się wyłącznie negocjacje ze Skąpcem (http://www.skapiec.pl/). Jaki kolejny twór wykreuje nam jeszcze biznes, jaką mutację fikcji sprzedaży. Nastała era wyzysku i braku wyczucia. Zrobiło się nawet niesmacznie.

Oto mój manifest Koleżanki i Koledzy po fachu:

OPAMIĘTANIA! – ci co sowicie. Ci co trochę, Wam to  – POD ROZWAGĘ!

Kupującym zaś życzę: P r z e m i a n y … w sposobie postrzegania świata.. i więcej Spontaniczności…

Źródło photo użyte powyżej i poniżej w tym artykule:  ercrugby.com, google.com

 

 

28 12

idealna krawędź

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Lubię meble, które charakteryzują się ciekawą stylistyką, przemyślaną funkcjonalnością i trochę nawiązują do historii sztuki użytkowej. Mają więc tożsamość, która sprawia, że przebywanie z nimi przywołuje skojarzenia, czasem w wyobraźni kreuje się nowa historia i dają poczucie nieprzemijalności. Przy tym pozwalają wkomponować się w nowoczesne wnętrza bez zbędnych lub dodatkowych zabiegów.

Around to modne, współcześnie poszukiwane stoliki kawowe z prawdziwą historią charakterystyczną dla skandynawskiego wzornictwa z lat 50-tych i 60-tych. Zgrabny rant wywołuje ów wspomniane przeze mnie wcześniej poczucie bezpieczeństwa dzięki przemyślanej funkcji. Reszta inspirowana jest nowoczesnym designem i „zbudowana” w całkowicie prosty sposób.

Around zaprasza by, zgodnie ze swą nazwą, zasiąść wokół niego. Jest więc nie tylko m e b l e m  ale  także  m i e j s c e m  do gromadzenia się ludzi przy filiżance  aromatycznej kawy. Pojedynczo czy w grupie jest zawsze ciepły, przytulny w wyglądzie ale i niezwykle elegancki.

Wyprodukowany przez duńską fabrykę Muuto, Around dostępny jest w kilku wykończeniach: naturalnym jesionie, dębie, wybarwiany na czarno, szaro, czerwono i żółto. Występuje w dwóch wymiarach: duży: 70xh35 i mały: 40xh40 cm.

Nowa kolekcja stolików Around z Muuto zaprojektowana przez uznanego  duńskiego projektanta Thomasa Bentzena dostępna już w HAFART.

 

 

 

 

 

Źródło photo: Muuto, Dania

 

21 12

świąteczny przepis

 

 

 

 

 

http://gosiarysuje.blogspot.com/2011/12/kartka-swiateczna.html

 

Recipe for a Merry Christmas

* powdered happiness 400g
* smile flour 500g
* plenty of affection sugar
* yeast of authentic experiences to taste
* 100% love of life
* milk of sweet emotions 8 spoonfuls
* a pinch of salt (never does any harm)
* grains of toffee coated hope

Mix the powdered happiness with the smile flour and the affection sugar. Dissolve the desire for authentic experiences in the sweet emotions. Add the love of life and a pinch of salt. Mix with peace of mind, for as long as it takes to make a smooth, springy dough. Sprinkle with a few grains of toffee-coated hope and bake until the Merry Christmas turns its traditional golden colour. Finally, serve to all the people you love best who are around you to share a special moment and bring good cheer to the festive table!

These are our good wishes and an idea we would like to share with each of you. We are sure that people are able to give of their best, especially when it is most needed.

 

Merry Christmas and Happy New Year from HAFART & the Ernestomeda Team

& http://gosiarysuje.blogspot.com/2011/12/kartka-swiateczna.html

27 11

ogrzej się przy mnie

Zimą w ogrodzie nie musi być smutno…

Mimo, iż wszystkie zimozielone rośliny wynurzają się spod śnieżnej kołdry, w dni, w które nie ma słońca jest jakoś szaro i ponuro. Śnieg skrzypi pod nogami, gdy przymrozi mocno i z zimna zacieram ręce. Chciało by się gdzieś ogrzać, więc wbiegam do domu. Jeszcze w butach wrzucam do kominka kilka kawałków drewna i czekam na ciepło, które ogrzeje mi dłonie. Spoglądam za okno… Dziś przyjdą goście. Zrobię im niespodziankę! Prawdziwą przygodę pod gołym niebem, nie tylko przy świetle księżyca.

Historia „ognistych koszy” sięga tysięcy lat wstecz. Jednym z najbardziej znanych jest  kosz z  latarni w Pharos – w jednym z siedmiu cudów starożytnego świata. Widoczny z daleka, doprowadzał żeglujących marynarzy bezpiecznie do portu.

W tym roku zimą widziałam je w Sztokholmie: w ogrodach koło domów, przed domami towarowymi, wszędzie. Tam to już tradycja. W zimową aurę, zaśnieżony ogród można świetnie „ogrzać” takim płonącym koszem. Widok jest fantastyczny, a wokół niego bardzo bardzo ciepło.

 

 

 

 

 

Dziś i ja mogę zaproponować Wam taki tradycyjny, ręcznie robiony szwedzki kosz. Ta majestatyczna pochodnia z Röshults rozjaśni ciemności nocy w zimie i stworzy przytulną atmosferę w czasie letnich wieczorów. Ustawiony centralnie zbierze wokół przyjaciół na długie rozmowy. Wykonany ze specjalnie hartowanej stali nie boi się gorących płomieni.

Może też i do nas przyjdzie mroźna i śnieżna zima… A jeśli nie, to latem przyjemnie usiąść wieczorem przy strzelających w górę płomieniach i kieliszku lekko schłodzonego białego Chardonnay…

 

Oryginalnych pochodni Röshults szukaj tylko w HAFART.

 

Źródło photo: Röshults, Szwecja

 

 

Strona 1 z 1812345...1015...Ostatnia »